Cześć, tu Love & Carry!
Dwie wolne ręce i dziecko blisko serca: jak chusta zmieniła wszystko
Tak minął nasz pierwszy miesiąc. Każdego wieczoru czułam silny ból w plecach i ramionach. Aż w końcu dowiedziałam się o chustach do noszenia dzieci — i nasze życie zmieniło się diametralnie.
W swojej pierwszej chuście córeczka zasnęła natychmiast i przespała spokojnie prawie trzy godziny. W tym czasie zdążyłam zrobić mnóstwo rzeczy! To był prawdziwy szok: dwie wolne ręce, dziecko tuż przy sercu, a jego ciężar był niemal niewyczuwalny.
Wkrótce zauważyłam, że Liya prawie przestała płakać. Okazało się, że chusta nie tylko uwolniła moje ręce, ale także pomogła przy kolkach — delikatne ciepło i kontakt „brzuszek do brzuszka” uspokajały maluszka. Od tamtej pory poczułam się o wiele pewniej w roli mamy. Oleksii również zapalił się do idei noszenia i z radością nosił córkę w różnych nosidłach ergonomicznych.
Od własnej potrzeby do własnej marki
Pomimo zachwytu chustami, które posiadaliśmy, czułam, że w każdej z nich czegoś brakuje: jedna miała niewygodne zapięcia, inna była z zbyt sztywnej lub gorącej tkaniny. I wtedy narodził się pomysł, aby stworzyć własną, idealną chustę.
Zanurzyliśmy się w przygotowania: konsultowaliśmy się z pediatrami, doradcami noszenia oraz doradcami laktacyjnymi, szczegółowo badając fizjologię rozwoju niemowląt i prawidłowe kształtowanie stawów biodrowych. Kiedy trzymaliśmy w rękach pierwszy wzorzec nosidła ergonomicznego Love & Carry, wiedzieliśmy już na pewno, że zmierzamy we właściwym kierunku.
Dziś produkty Love & Carry spełniają międzynarodowe standardy jakości i są sprzedawane w wielu krajach na całym świecie. Nadal wspólnie tworzymy nowe produkty, edukujemy rodziców i sami się uczymy. Mając własne doświadczenie rodzicielskie z trójką dzieci, każdego dnia przekonujemy się o wartości tego, co robimy, i jeszcze mocniej wierzymy w siłę i zalety noszenia dzieci.